Wszystkiego najlepszego, ~WDCmaniak : D Ikiki chciały zrobić niespodziankę i przebrać się za Bukę, co nie bardzo wyszło, bo kiop jest rebel i nie chciał ubrać tego fioletowego worka. D:
..., NO CHYBA CIĘ PORYŁO JA TEGO UBIERAĆ NIE BĘDĘ XF
JA SIĘ CIEBIE O ZDANIE NIE PYTAM XP
| Uważaj, bo zadusi cię workiem : D
..., SAM UWAŻAJ XF
| NIE PYSKUJ DO MNIE TAK NIE WOLNO : D
..., BĘDĘ XF
Zamknij się i ubierz tą głupią maskę XP
! A mnie tu nie ma :C
All characters (C) to their owners. Omg dopiero teraz widzę że oni wyglądają prawie tak samo.
Omg święto. Ten rysuneczek dzielnie czekał w kolejce żebym go skomentowała. I w końcu się doczekał |D Może dlatego, że dziś jest dzień wolny. Na początku chciałabym pochwalić Cię za styl c: Jest świetny i nigdy nie widziałam kogoś z podobnym stylem. Długo uczysz się malować farbami? Jakimi farbami zostało to zrobione? Zazdroszczę Ci i podziwiam, że potrafisz tak ładnie malować farbami. Co prawda widać trochę niedociągnięć, ale wcale się nie dziwie. Nie jest łatwo malować farbami tak dokładnie, aby kolory nie powyłaziły za linie |D Jeśli chodzi o krytykę to nie mam nic do powiedzenia. Po pierwsze - wszystkie błędy jakie ja zauważyłam wypisali już moi poprzednicy, po drugie - nie znam się na ludziach, po trzecie - podoba mi się ta praca Masz ^^
No tak, wolne. Ja też zamierzam się zabrać za skomentowanie wszystkich rysunków w watchu, uh, będzie ciężko... Ale podołam. |D Ja w moim "stylu" nie widzę nic nadzwyczajnego... Od wakacji, w sierpniu zaczęłam. Trochę już czasu spędziłam nad farbami. To akurat malowałam akwarelowymi. Tylko takie na razie posiadam. Nie ma czego zazdrościć i czego podziwiać, naprawdę. Ja też na początku robiłam WTF 665 I FARBY NO WAI, bałam się, że nie będę umiała nic, kompletnie nic nimi namalować, ale, jak widać, trochę niepotrzebnie. Niestety, nie jestem do farb zbyt cierpliwa i nie potrafię poczekać kilku minut, aż wyschną, dlatego powstają niedociągnięcia... Ale mam nadzieję, że jest ich mniej niż na pierwszych akwarelowych rysunkach. I zgadzam się, nie jest łatwo tak kontrolować farbę, by się nie wylewała za kontur, ale, na szczęście, istnieje cudowna substancja o nazwie "płyn maskujący", i można nim pomalować ten obszar, który ma pozostać biały... Bardzo przydatne. : D Dziękuję za długi komentarz . Każdy może powiedzieć, że krzywo narysowałam im nogi i postać pośrodku ma lekkiego zeza, do tego nie jest potrzebna szczególna wiedza... XD
Ja też się za to zabieram. Ale najpierw to muszę ściągnąć sobie nową przeglądarkę internetową, ponieważ Mozilla mi się zepsuła i wyłącza mi się w trakcie pisania długiego komentarza -.-' Bo Ty masz inne podejście do swojego stylu i swoich prac niż osoby oglądające Twoje rysunki. Od tych wakacji? Wow, to dość szybko się rozwijasz A jakiej firmy są te farbki? Dobrze się nimi maluje? Ja już próbowałam malować farbami i to nie raz, ale za każdym razem chciało mi się płakać, ponieważ psułam rysunek i musiałam wyrzucić go do śmieci... Łee, a ja nie ma płynu maskującego Proszę Ja nie widzę, żebyś narysowała krzywo te nogi, a o tym zezie już Ci powiedzieli |D
Mnie to usuwanie komentarzy irytowało strasznie, bo praktycznie zawsze piszę coś dłuższego. Staram nie ograniczać się do jednego zdania lub słowa. Polecam Operę. Na pewno mam inne podejście. Artysta zawsze inaczej widzi swoje własne prace, a ja staram się teraz patrzeć na nie bardzo krytycznym okiem... Dziękuję. Jednak ja nadal myślę, że mogłabym malować o niebo lepiej, gdybym się przyłożyła. To są farby akwarelowe w kostkach firmy "Białe Noce", bardzo dobre, choć drogie (jak wszystko). Pewnie przesadzasz, jak wszyscy, z tym psuciem rysunku. |D Ja mam! *lans*
Ja też. Staram się pisać jak najdłuższe komentarze, ponieważ wiem, że miło je dostawać. Nawet gdy nie ma nic do oceniania to staram się rozwinąć 'tło jest ładne, bo...', 'ostać mi się podoba, ponieważ...'. Chyba że mam totalną zaćmę, ale wtedy zwykle odstawiam komentowanie na nastęny dzień. No właśnie ; ) Nie no, bez przesady. Wiem, że trzeba się starać przy rysunku, ale nie możesz wylewać siódmych potów. Maluj tak, jak potrafisz, nie musisz starać się malować jak najcudowniej. Z czasem bez wysiłku zaczniesz malować pięknie. Nie przesadzam. Nie jestem z gatunku tych 'O MÓJ BOŻE CO ZA FAIL JEZUS MARIA NIE POTRAFIĘ RYSOWAĆ NIE WMAWIAJCIE MI ŻE TO JEST ŁADNE BO WIEM ŻE NIE MAM TALENTU PO PROSTU ŻAL NIE KOMENTUJCIE TEGO I TAK DALEJ'. Nie potrafię podrzeć swojej pracy, nawet jeżeli jest strasznie brzydka. A to, że podarłam jakąś prace oznacza, że musiała być naprawdę beznadziejna.
I to się ceni. Przyznam, czasami zapominam o opcji rozwinięcia "tło jest ładne, bo...". A ja jestem z tych, perfekcjonistek. Głupie połączenie - leniwa perfekcjonistka... Poza tym, skoro idę ze swoimi pracami do ludzi, to raczej nie dam im czegoś malowanego na odwal się, nie? |D Wiesz, ze skrajności w skrajność. Zdecydowanie powinnaś zmienić swój gatunek. Każdy artysta czasami tak ma, że uważa swoje prace za beznadzieję. Ale to mija .
Ja też czasami o tym zapominam |D No w sumie masz racje |D Ej, no naprawdę to nie jest, że uważam, że moja praca to beznadzieja i na nią rzygam :< Nie chodzi o to, że kocham swoje prace, ale staram się je szczerze oceniać. Wiem, że teraz jest w modzie gadanie 'nie mam talentu a moje prace są beznadziejne.', ale ja nie mam zamiaru gonić za modą, tylko mówić to co naprawdę myślę. Fakt, nie oceniam swoich prac najlepiej, ale to dlatego, że zawsze znajdzie się coś, co mi się nie spodoba, a poza tym artysta ma inne spojrzenie na swoje prace. Jednak staram się szukać też dobrych stron swoich prac. Niestety, w tamtych pracach zrobionych farbami nie było ŻADNYCH dobrych stron, były totalnie beznadziejne i wylądowały w koszu bo nie było sensu ich nadal trzymać.
Rozumiem. Ja swoje prace też szczerze oceniam, ale potrafię dostrzec zarówno jej plusy, jak i minusy, i to jest według mnie zdrowe spojrzenie na swoje prace. Taka fałszywa skromność pt. "nie mam talentu jestem beznadziejny" mnie irytuje, bo z mojego punktu widzenia wygląda to na tanią zagrywkę by dostać pochlebiające komentarze "co Ty gadasz ja tak nie umiem jestes awsum"...
Ten rysuneczek dzielnie czekał w kolejce żebym go skomentowała. I w końcu się doczekał |D Może dlatego, że dziś jest dzień wolny.
Na początku chciałabym pochwalić Cię za styl c: Jest świetny i nigdy nie widziałam kogoś z podobnym stylem.
Długo uczysz się malować farbami? Jakimi farbami zostało to zrobione? Zazdroszczę Ci i podziwiam, że potrafisz tak ładnie malować farbami. Co prawda widać trochę niedociągnięć, ale wcale się nie dziwie. Nie jest łatwo malować farbami tak dokładnie, aby kolory nie powyłaziły za linie |D
Jeśli chodzi o krytykę to nie mam nic do powiedzenia. Po pierwsze - wszystkie błędy jakie ja zauważyłam wypisali już moi poprzednicy, po drugie - nie znam się na ludziach, po trzecie - podoba mi się ta praca
Ja w moim "stylu" nie widzę nic nadzwyczajnego...
Od wakacji, w sierpniu zaczęłam. Trochę już czasu spędziłam nad farbami. To akurat malowałam akwarelowymi.
Dziękuję za długi komentarz
Bo Ty masz inne podejście do swojego stylu i swoich prac niż osoby oglądające Twoje rysunki.
Od tych wakacji? Wow, to dość szybko się rozwijasz
Łee, a ja nie ma płynu maskującego
Proszę
Na pewno mam inne podejście. Artysta zawsze inaczej widzi swoje własne prace, a ja staram się teraz patrzeć na nie bardzo krytycznym okiem...
Dziękuję.
Ja mam! *lans*
No właśnie ; )
Nie no, bez przesady. Wiem, że trzeba się starać przy rysunku, ale nie możesz wylewać siódmych potów. Maluj tak, jak potrafisz, nie musisz starać się malować jak najcudowniej. Z czasem bez wysiłku zaczniesz malować pięknie.
Nie przesadzam. Nie jestem z gatunku tych 'O MÓJ BOŻE CO ZA FAIL JEZUS MARIA NIE POTRAFIĘ RYSOWAĆ NIE WMAWIAJCIE MI ŻE TO JEST ŁADNE BO WIEM ŻE NIE MAM TALENTU PO PROSTU ŻAL NIE KOMENTUJCIE TEGO I TAK DALEJ'. Nie potrafię podrzeć swojej pracy, nawet jeżeli jest strasznie brzydka. A to, że podarłam jakąś prace oznacza, że musiała być naprawdę beznadziejna.
A ja jestem z tych, perfekcjonistek. Głupie połączenie - leniwa perfekcjonistka... Poza tym, skoro idę ze swoimi pracami do ludzi, to raczej nie dam im czegoś malowanego na odwal się, nie? |D Wiesz, ze skrajności w skrajność.
Zdecydowanie powinnaś zmienić swój gatunek. Każdy artysta czasami tak ma, że uważa swoje prace za beznadzieję. Ale to mija
No w sumie masz racje |D
Ej, no naprawdę to nie jest, że uważam, że moja praca to beznadzieja i na nią rzygam :< Nie chodzi o to, że kocham swoje prace, ale staram się je szczerze oceniać. Wiem, że teraz jest w modzie gadanie 'nie mam talentu a moje prace są beznadziejne.', ale ja nie mam zamiaru gonić za modą, tylko mówić to co naprawdę myślę. Fakt, nie oceniam swoich prac najlepiej, ale to dlatego, że zawsze znajdzie się coś, co mi się nie spodoba, a poza tym artysta ma inne spojrzenie na swoje prace. Jednak staram się szukać też dobrych stron swoich prac. Niestety, w tamtych pracach zrobionych farbami nie było ŻADNYCH dobrych stron, były totalnie beznadziejne i wylądowały w koszu bo nie było sensu ich nadal trzymać.
Alukarda znam - czytałam kiedyś artykuł o Hellsing. I co tam wspomniać ten nieszczęśny but, jeśli całość przezabawnie wyszła!
Dziękuję. : D