Nie wstydzę się Naiwnej niedoskonałości Grając muzykę ku radości I dzieląc się przemyśleniami
Czaqu - Czaqu
---
Nie jestem z tego bardzo dumna, ale zadowolona tak, pomimo kilku błędów, jakie zauważyłam po skanowaniu. Nie zwracajcie uwagi na te pożal-się-boże cieniowanie na scenie, bo to jeszcze najpewniej poprawię. Trochę namieszałam na suficie, no i z tym światłem... Jak zwykle proszę o konstruktywną krytykę!
To jest jedna z moich "najnowszych" postaci. Ma na imię Lex i jest wokalistką w moim wymyślonym zespole o nazwie Desnom, na który składa się ona, Daniel i Rafael (nie mylić z archaniołem!). To naprawdę sympatyczna i trochę... Nienormalna... Osoba, baaardzo niepoważna, jednak mimo wszystko nieśmiała. Często zaplata swoje długie włosy w warkocz, co widać na załączonym obrazku. Ubiera się przeróżnie - raz ma zwykłą koszulę i długie dżinsy, jak tu, innym razem podartą bluzkę i szorty, jeszcze innym zmienia je na długą sukienkę i trampki do kompletu. Zdarza jej się też podkraść coś z garderoby swoich kolegów z zespołu! To chyba tyle o niej.
To jedna z moich ulubionych prac wykonanych przez Ciebie : D Naprawdę świetnie się prezentuje, mimo tego, że jest tu troszkę błędów. Generalnie dużo powiedział za mnie już bluesman, postaram się jednak dodać coś od siebie.
Zacznę od sufitu. : o Mnie jednak w nim coś nie pasuje. Chyba już wiem co - ta lampa wygląda jakby była prosto nad sceną, a widoczna na rysunku część sufitu wygląda z kolei jakby była gdzieś dalej, raczej prosto nad podłogą z krzesełkami. Myślę, że wystarczyłoby po prostu zmienić tej lampie miejsce. : D Chociaż to bardziej żółty reflektor niż zwykła lampa. : o Bo światło żarówki nie jest aż tak żółte. I nie zgodzę się, że wygląda jak siku. XD No, może odrobinkę, ale tylko to na scenie. Za to bardzo mi się podoba światło na Lex. O krzesełku, kciuku, chudzielcowatości napisał już bluesman, to ja nie będę już się powtarzać. : D
Bardzo, bardzo podobają mi się włosy dziewczyny. Są świetnie wycieniowane i namalowane, w ogóle - ogromny plus dla postaci, bo jest rudzelcem. : D Ubrania są wspaniale wycieniowane, i wszystkie fałdki ładnie zaznaczone. Pozazdrościć! <3 Ładne drzwi, ładny kabel, ładne baloniki, ładna ściana.
Byłoby zbrodnią gdyby ta praca nie wylądowała w moich favach.
O matko, bardzo Ci dziękuję za ten zryw z komentarzami! Podniosłaś mnie mocno na duchu. : D Jestem Ci baaaardzo wdzięczna. Następnym razem jak będę rysowała taką scenę postaram się o tym pamiętać. Rysowałam ją ze zdjęcia, tam, gdzie są te krzesła i balony to były jeszcze fotele jak w kinie ale ja postanowiłam narysować pustą przestrzeń i mogłam tutaj wiele napsuć. :< Wiesz, że... 3 moje postacie to rudzielce? XD I to tylko kobiety. Zawsze chciałam mieć rude włosyyy, są śliczne! No i moja wredność byłaby usprawiedliwiona. XD Jeszcze raz bardzo dziękuję za te miłe słowa!
Eeeeej, co ty chcesz od sufitu? Jedyne co złego można o nim powiedzieć, to że trochę za mocno schodzi w dół (a może sala ma ukoścny dach XD) Fajny klimat pracki. A publiki ma, że woo-hoo! Bardzo dobra gra świateł jak na mój gust, a jedyną pierdołą do której się przyczepię (bo sama z nią walczę od dłuższego czasu) to nierównomiernie rozłożona akwarela. Miejscami gdzie powinno być ciemniej, woda ci trochę rozmywa, nie? U mnei widać to naprzykład o tu, na stole: ...Czy ja widzę obrus?
... Potem będzie miała tej publiki o wiele więcej, hehe. Bardzo dziękuję! Tak, mam z tym problem który rozwiązałam zupełnie niedawno, bo dopiero przy ostatniej pracy. Mi się woda nie rozmywa, tylko nie potrafię tej farbki dalej na pędzelku dociągnąć chociaż wody mam nad nim od groma, a gdy używam dużego pędzelka to wtedy mi sie postać zamazuje. To prawdziwe utrapienie w momentach, gdy nie chce mi się nałożyć na nią maski, dlatego ostatnio robię to cały czas.
Powiem ci wprost, że jako całokształt praca podoba mi się ogromnie No ale podobnież piękno tkwi w szczegółach, więc podzielę sobie komentarz na plusy i minusy, żeby móc się tym szczegółom przyjrzeć. Na początek plusy, jedziem od góry: - sufit mi się podoba, wcale nie widzę, żebyś cokolwiek przy nim namotała o: Dobrze jest. I brawa za szczegóły przy tym metalowym... czymś : D Może i to coś nie jest narysowane od linijki (a powinno), ale za to zadbałaś o detale, a osobiście uważam, że prace takie jak twoje najlepiej się prezentują z dokładnymi detalami :], - ściana naprzeciwko dziewczyny jest najlepiej wycieniowanym elementem tła, - drzwi są ładne. To na prawdę dobre drzwi , - powtórzę się po kimś - Lex ma genialny warkoczyk ^^ Zgrabnie ci wyszedł, ogółem całe włosy mi się spodobały, - te cienie na ubraniach, a już szczególnie na spodniach! Kapitalne są, można śmiało powiedzieć, że rysowanie & cieniowanie załamań materiału masz już opanowane ;D, - no i kabel. Może to tylko zwykły, mały kabelek, ale czemu niby z tego powodu miałbym ci nie powiedzieć, że jest ładny? : D No i minusy, też od góry: - ta lampa jakaś nieciekawa, wygląda nie-lampowato, - to światło, aj... wyobrażam sobie, jak ciężko jest wymalować smugi światła farbami, ale jednak muszę to powiedzieć - światło wygląda tu jak... jak siku! |D I przez to sporo tutaj napsuło. Może następnym razem mniej farby, a więcej wody? Hmm, ale nie wiem, ja się tam nie znam na malowaniu, - krzesełko po lewej stronie jest przesadnie pochylone, a balon przy nim - jest koślawy mocno, - Lex ma kciuk po odwrotnej stronie , - no i ostatnia rzecz, która mi nie daje spokoju - ona jest przeraźliwie chuda! O: Może i powinna taka być, zauważyłem, że twoje postaci ogólnie są wychudzone (wybacz, że mówię to akurat w ten sposób - ale może to dlatego, że grubemu wszystko co szczupłe wydaje się za chude xD), ale te jej nogi wyglądają jak same kosteczki... Myślę, że to przez to światło, jak już ktoś trafnie to określił - to na spodniach za bardzo zlewa się z otoczeniem. Ale i bez tego są za chude. Nie widać tych typowo kobiecych kształtów. Staraj się raczej rysować dziewczyny tak, jak tą niebieską laskę z rysunku "Mood come back" Ona ci wyszła w sam raz, takie są najlepsze.
No i popraw tę scenę, niezbyt ładnie wygląda przez to, że odcienie koloru tak bardzo różnią się między sobą ;]
Uff. Zmęczył mnie ten komentarz, ale lubię komentować twoje prace tak czy siak : D
Jeeej, bardzo Ci dziękuję za taki wyczerpujący komentarz! Aż się trochę winna poczułam, bo ja ostatnio zaniedbałam komentowanie. :<
Co do sufitu, to mnie zawsze wszyscy uczyli, że od linijki rysować nie wolno, i tego się trzymam! Bo tę scianę to męczyłam chyba najdłużej! Wojowałam z nią... Nie chcę przesadzać, ale z dobrą godzinę. Bardzo dziękuję! Zawsze byłam przekonana, że warkoczy rysować nie umiem (pleść, zresztą, też). Naprawdę? : D Mi się wydaje, że nadal czegoś w tych cieniach i załamaniach brakuje... Kabel się rozmazał przy końcówce, o. :<
Z początku to miał być reflektor, ale ja głupia nawet nie wiedziałam, jak on wygląda... Dlatego uskuteczniłam drukowanie tysiąca zdjęć różnych rzeczy, zanim zabiorę się do rysowania. : D Próbowałam dać mniej farbki, ale wtedy ten brązowy się rozmazywał i wychodziła jedna wielka, brązowo żółta kupa. :< Jeszcze muszę rozgryźć jak mogłabym to światło namalować przy użyciu akwareli, bo na razie jedynym wyjściem jakie widzę jest kupno kredek akwarelowych... Z umiejscowieniem kciuków to mam największy problem, ale ostatnio mnie olśniło - przecież mogę wykorzystywać własną rękę i lustro! XD Nie, nie wydaje Ci się - rzeczywiście większość moich postaci jest wychudzona, ale to nie jest spowodowane ich rzeczywistą fizjonomią tylko moim brakiem umiejętności no i strachem przed przesadą, no i... Leczeniem własnych kompleksów. To raczej odnośnie moich starszych prac, bo na szczęście już jako tako opanowałam "sztukę" rysowania krągłości i wydaje mi się, że na przyszłych pracach będzie można odróżnić, która postać jest chuda z "natury". : D Co do Lex, to ona jest taką chłopczycą. Staram się! : D
- brawo, bluesmanie. Tylko ty odpisujesz na komentarze po upływie połowy roku! xD
Nie ma sprawy Ooo, a jak ja zaniedbałem! Wlecze się za mną wielka, czarna dziura.
Hmm, to niegłupie. Więc niech linijka zaczeka do czasu brania geometrii w szkole ;D No no, to kupa czasu. E tam, nic im nie brak, dobrze oddają kształty :3
To genialna metoda! Sam tak robię, choć najbardziej lubię modele 3D, dają pole do popisu. Wszystko przyjdzie z czasem ^^ Haha, dokładnie! xD Teraz ci to zdecydowanie lepiej idzie, wiesz? Nikomu te kostki nie sterczą. Oby tak dalej C:
Generalnie dużo powiedział za mnie już bluesman, postaram się jednak dodać coś od siebie.
Zacznę od sufitu. : o Mnie jednak w nim coś nie pasuje. Chyba już wiem co - ta lampa wygląda jakby była prosto nad sceną, a widoczna na rysunku część sufitu wygląda z kolei jakby była gdzieś dalej, raczej prosto nad podłogą z krzesełkami. Myślę, że wystarczyłoby po prostu zmienić tej lampie miejsce. : D Chociaż to bardziej żółty reflektor niż zwykła lampa. : o Bo światło żarówki nie jest aż tak żółte.
I nie zgodzę się, że wygląda jak siku. XD No, może odrobinkę, ale tylko to na scenie. Za to bardzo mi się podoba światło na Lex.
O krzesełku, kciuku, chudzielcowatości napisał już bluesman, to ja nie będę już się powtarzać. : D
Bardzo, bardzo podobają mi się włosy dziewczyny. Są świetnie wycieniowane i namalowane, w ogóle - ogromny plus dla postaci, bo jest rudzelcem. : D
Ubrania są wspaniale wycieniowane, i wszystkie fałdki ładnie zaznaczone. Pozazdrościć! <3
Ładne drzwi, ładny kabel, ładne baloniki, ładna ściana.
Byłoby zbrodnią gdyby ta praca nie wylądowała w moich favach.
Następnym razem jak będę rysowała taką scenę postaram się o tym pamiętać. Rysowałam ją ze zdjęcia, tam, gdzie są te krzesła i balony to były jeszcze fotele jak w kinie ale ja postanowiłam narysować pustą przestrzeń i mogłam tutaj wiele napsuć. :<
Wiesz, że... 3 moje postacie to rudzielce? XD I to tylko kobiety. Zawsze chciałam mieć rude włosyyy, są śliczne! No i moja wredność byłaby usprawiedliwiona. XD Jeszcze raz bardzo dziękuję za te miłe słowa!
Bardzo dobra gra świateł jak na mój gust, a jedyną pierdołą do której się przyczepię (bo sama z nią walczę od dłuższego czasu) to nierównomiernie rozłożona akwarela. Miejscami gdzie powinno być ciemniej, woda ci trochę rozmywa, nie? U mnei widać to naprzykład o tu, na stole:
...Czy ja widzę obrus?
Bardzo dziękuję!
Na początek plusy, jedziem od góry:
- sufit mi się podoba, wcale nie widzę, żebyś cokolwiek przy nim namotała o: Dobrze jest. I brawa za szczegóły przy tym metalowym... czymś : D Może i to coś nie jest narysowane od linijki (a powinno), ale za to zadbałaś o detale, a osobiście uważam, że prace takie jak twoje najlepiej się prezentują z dokładnymi detalami :],
- ściana naprzeciwko dziewczyny jest najlepiej wycieniowanym elementem tła,
- drzwi są ładne. To na prawdę dobre drzwi
- powtórzę się po kimś - Lex ma genialny warkoczyk ^^ Zgrabnie ci wyszedł, ogółem całe włosy mi się spodobały,
- te cienie na ubraniach, a już szczególnie na spodniach! Kapitalne są, można śmiało powiedzieć, że rysowanie & cieniowanie załamań materiału masz już opanowane ;D,
- no i kabel. Może to tylko zwykły, mały kabelek, ale czemu niby z tego powodu miałbym ci nie powiedzieć, że jest ładny? : D
No i minusy, też od góry:
- ta lampa jakaś nieciekawa, wygląda nie-lampowato,
- to światło, aj... wyobrażam sobie, jak ciężko jest wymalować smugi światła farbami, ale jednak muszę to powiedzieć - światło wygląda tu jak... jak siku! |D I przez to sporo tutaj napsuło. Może następnym razem mniej farby, a więcej wody? Hmm, ale nie wiem, ja się tam nie znam na malowaniu,
- krzesełko po lewej stronie jest przesadnie pochylone, a balon przy nim - jest koślawy mocno,
- Lex ma kciuk po odwrotnej stronie
- no i ostatnia rzecz, która mi nie daje spokoju - ona jest przeraźliwie chuda! O: Może i powinna taka być, zauważyłem, że twoje postaci ogólnie są wychudzone (wybacz, że mówię to akurat w ten sposób - ale może to dlatego, że grubemu wszystko co szczupłe wydaje się za chude xD), ale te jej nogi wyglądają jak same kosteczki... Myślę, że to przez to światło, jak już ktoś trafnie to określił - to na spodniach za bardzo zlewa się z otoczeniem. Ale i bez tego są za chude. Nie widać tych typowo kobiecych kształtów. Staraj się raczej rysować dziewczyny tak, jak tą niebieską laskę z rysunku "Mood come back"
No i popraw tę scenę, niezbyt ładnie wygląda przez to, że odcienie koloru tak bardzo różnią się między sobą ;]
Uff. Zmęczył mnie ten komentarz, ale lubię komentować twoje prace tak czy siak : D
Co do sufitu, to mnie zawsze wszyscy uczyli, że od linijki rysować nie wolno, i tego się trzymam!
Bo tę scianę to męczyłam chyba najdłużej! Wojowałam z nią... Nie chcę przesadzać, ale z dobrą godzinę.
Bardzo dziękuję! Zawsze byłam przekonana, że warkoczy rysować nie umiem (pleść, zresztą, też).
Naprawdę? : D Mi się wydaje, że nadal czegoś w tych cieniach i załamaniach brakuje...
Kabel się rozmazał przy końcówce, o. :<
Z początku to miał być reflektor, ale ja głupia nawet nie wiedziałam, jak on wygląda... Dlatego uskuteczniłam drukowanie tysiąca zdjęć różnych rzeczy, zanim zabiorę się do rysowania. : D
Próbowałam dać mniej farbki, ale wtedy ten brązowy się rozmazywał i wychodziła jedna wielka, brązowo żółta kupa. :< Jeszcze muszę rozgryźć jak mogłabym to światło namalować przy użyciu akwareli, bo na razie jedynym wyjściem jakie widzę jest kupno kredek akwarelowych...
Z umiejscowieniem kciuków to mam największy problem, ale ostatnio mnie olśniło - przecież mogę wykorzystywać własną rękę i lustro! XD
Nie, nie wydaje Ci się - rzeczywiście większość moich postaci jest wychudzona, ale to nie jest spowodowane ich rzeczywistą fizjonomią tylko moim brakiem umiejętności no i strachem przed przesadą, no i... Leczeniem własnych kompleksów. To raczej odnośnie moich starszych prac, bo na szczęście już jako tako opanowałam "sztukę" rysowania krągłości i wydaje mi się, że na przyszłych pracach będzie można odróżnić, która postać jest chuda z "natury". : D Co do Lex, to ona jest taką chłopczycą.
Jeszcze raz ogrooomnie dziękuję za komentarz!
Nie ma sprawy
Hmm, to niegłupie. Więc niech linijka zaczeka do czasu brania geometrii w szkole ;D
No no, to kupa czasu. E tam, nic im nie brak, dobrze oddają kształty :3
To genialna metoda!
Wszystko przyjdzie z czasem ^^
Haha, dokładnie! xD
Teraz ci to zdecydowanie lepiej idzie, wiesz? Nikomu te kostki nie sterczą. Oby tak dalej C:
Nie ma sprawy